0

Jak usunąć sól z zimowych butów? Poradnik

Zima za pasem warto więc napisać o tym jak skutecznie chronić swoje buty przed niszczącym działaniem soli. To chyba najgorsze co może spotkań nasze obuwie. Posypane mieszanką soli i przypominających żużel twardych drobinek chodniki to dla butów istne piekło.

Efekty działania soli są dwojakie – po pierwsze sól źle wpływa na strukturę naturalnej skóry, poddawana jej działaniu dłuższy czas traci swoją elastyczność – pojawiają się mikrouszkodzenia, które po czasie mogą zmienić się w pęknięcia. Już ten argument powinien przekonać nas, aby chronić buty przed solą. Drugi typ solnych szkód boli jeszcze bardziej, bo widać je gołym okiem – to brzydkie białe zacieki.

Plamy z soli są stosunkowo trudne do usunięcia, a zdarza się nawet, że po żmudnym procesie czyszczenia pojawiają się ponownie, gdy tylko buty wyschną. Co więc jako najlepszą metodę mogą polecić Wam butyjana.pl w walce z zimową solą? Profilaktyka kochani, jak zawsze – lepiej zapobiegać niż leczyć.

Ale co, gdy już trzeba leczyć

Domowe sposoby obejmują wachlarz łatwo dostępnych środków. Wyposażcie się w ciepłą wodę, ocet, ewentualnie płyn do mycia naczyń. Starajcie się czyszcząc buty z solnych plamy nie eliminować tylko widocznych zabrudzeń, ale również w jak największym stopniu usunąć sól, która wchłonęła w strukturę cholewki.

Środki

Gdy zawiodły Was domowe sposoby udajcie się na zakupy i sprawdźcie sobie jakiś środek zwany popularnie odsalaczem. Chemiczny skład sprawia, że sól, która wniknęła głęboko w głąb skóry łączy się z cząsteczkami odsalacza, Twoim zadaniem jest tylko usunięcie piany za pomocą wilgotnej ściereczki. Zawsze jednak zanim spryskacie but jakimkolwiek środkiem przetestujcie jego działanie na mało widocznym obszarze buta.

Ucz się na błędach

Najlepiej cudzych, ale jeśli z lenistwa czy przez roztargnienie musieliście czyścić swoje buty z solnych zacieków to mamy nadzieję, że będziecie pamiętać, aby solidnie natłuścić skórę, wtedy sól nie przedostanie się bezpośrednio na powierzchnię buta. Ten wysiłek się opłaci. A na koniec? Jak zawsze – impregnacja.

Zapraszamy za zakupy.

Justyna Borcz

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *